IMG 2804

Tym razem odstapimy od popularnego schematu, jakim jest indywidualny test danego modelu opony, bowiem do redakcji Team29er trafiło małżeństwo  gravelowych papuci GoodYear Connector Ultimate: Gruby małżonek 50C, jego piękna żona 35C. Jaki wyniknął z tego ambaras?

Team29er

Gravele mają się w najlepsze, toteż nic dziwnego, że poszukujecie tych najlepszych, jedynych i najcudowniejszych opon. Tutaj pojawiamy się my z dobrą radą: przestańcie szukać, bo takowe gumy nie istnieją. Dziś producenci, przynajmniej ci najlepsi, oferują produkty, które naprawdę są w stanie zaspokoić gusta niemal każdego użytkownika i sprawdzają się mniej lub bardziej, bardziej lub mniej w każdych warunkach. Żadna Ameryka tutaj odkryta.

Z naszego punktu widzenia, ważne jest, aby dane opony były w miarę możliwości uniwersalne, bo nie oszukujmy się - nie zmieniamy kapci, gdy tylko za oknem zmieni się pogoda lub pora roku. Mówią mądrzy tego świata, zwłaszcza w przemyśle oponiarskim, że jak "coś jest do wszystkiego, to jest do niczego". I owszem jest w tym nuta prawdy, ale przypinanie "gęby" wszystkim będzie również sporym nadużyciem. Sprawdźmy zatem, czy GoodYear Connector Ultimate w dwóch odsłonach będzie wyjątkiem potwierdzającym powyższą regułę, czy też regułą potwierdzającą wyjątek :) :).

Co deklaruje producent i co widzi użytkownik?

Otóż obie opony mają niemal bliźniaczy bieżnik, zaś do ich produkcji użyto identycznej gumowej mieszanki Dynamic TC Silica4, dzięki której oba kapcie mają trzymać się drogi niczym rzep psiego ogona a żołnierz karabinu. Ponadto na pokładzie znajdziecie system Tubeless Complete, czyli karkas oraz stopkę opony gwarantującą szczelność oraz bezproblemową konwersję na system bezdętkowy. Ostatnim, bardzo istotnym "ficzerem" jest obecność wkładki antyprzebiciowej R:Shield. Boki opony także wzmocniono dodatkową warstwą, mocno utrudniającą rozcięcie boku np. o ostrą kamienną krawędź.

Co ciekawe, wszystkie modele z serii Ultimate występują w dwóch odmianach kolorystycznych - czarnej i beżowej. Ta druga wydaje się być znaczniej trudniej dostępna w sklepach...ciekawe dlaczego...?

Bieżnik... ten jest również charakterystyczny i wyróżnia się ponad konkurencję. Środek obu opon to gęsto upakowane płytkie klocki o zmiennym kształcie, ale ostatecznie tworzącę "wirtualną" ciągłą linię, co naturalnie ma wspomagać szosowe toczenie na twardej nawierzchni, oraz również trzymanie na nieco luźniejszym gruncie.

Bark opony to luźniej upakowane klocki, mniej więcej na 2mm wysokie. W modelu 50c są to trzy rzędy nieco wyższych lamelek, podczas gdy w wersji 32C są to już tylko dwa rzędy. 

Bok opony, to sekcja najwyższych i największych klocków o nieregularnym kształcie przypominajacym literę "Y." Te są rozmieszczone zirka co 18mm (wersa 50C) i przedzielone pojedynczym klockiem.

Tłusty Connector Ultimate 50C, to łącznik świata MTB ze światem szutrówek, podczas gdy chuda kiszka 35C, to wstęp do świata szutru. Nie mamy pewności czy to najtrafniejsze porównanie, ale właśnie takie przychodzi redakcji do głowy ;)

GoodYear Connector Ultimate 700x50 | 50x622

Czyli zawodnik wagi "tłustej", który na wadze wyciska godne 679 gramy. Na obręczy o szerokości wewnętrznej 22 mm osiąga deklarowane przez producenta 50 mm szerokości. Montaż na fabryczne obręcze kół P-X2 Disc nie nastręczał najmniejszych problemów. Oczywiście jedziemy na mleku. Wstrzał na ranty, wyraźny. Ciśnienie 2 barów, opony utrzymują przez kilka dni.

Waga rzeczywiście nieco szokująca. Redaktor Bartek zdobywał Śnieżkę, na twentyninerze obutym w opony, ważące obie tyle. Ale Bartek, ważył mniej niż Ja, rower był wyposażony w amortyzator, więc zapewnienie komfortu spadało na niego. W gravelu te opony mają dać amortyzację i bezpieczeństwo podczas haratania na zjeździe po kocich łbach, lub leśnej drodze po zrywce. Więc ja Connectory 50ki, z tej masy awansem rozgrzeszam troszeczkę. Białe nadruki świetnie kontrastują i stanowią fajną, wyrazistą ozdobę,

Giant Revolt Advanced, który jest moim rowerem startowym już drugi sezon, według specyfikacji producenta, jest zdolny przyjąć gumy o szerokości maksymalnej 55 mm. Oczywiście konieczne jest przesunięcie tylnej osi. Niestety nawet przy tym zabiegu, odległość od opony do ramienia przedniej przerzutki, jest minimalna.

goodyear connector 50 01

Ależ ten Revolt na tych gumach zyskał wygląd pogromcy szutrów zupełnie nie premium oraz wszystkich piachów Ziemi Mazowieckiej :D
 
 
GY Connector 50 005
Pierwsza myśl jaką miałem podczas pierwszej jazdy, po założeniu 50tek to bardzo przyjemna amortyzacja. Nierówności w postaci małych krawężników te gumy łykają jak pelikan pisklę głuptaka. Fakt szokujący, jednak niestety prawdziwy. Piszę "niestety" - oczywiście w odniesieniu do bulwersujących postępków (nielicznych gatunków) pelikanowatych. Co do testowych opon, dokładnie togo od nich oczekiwałem.
Duża objętość i mięsista guma, zapewniają mnóstwo komfortu zapewniając amortyzację oraz bezpieczeństwo. Więcej "pluszu" zapewne można by osiągnąć schodząc jeszcze z ciśnieniem w dół, jednak mając na uwadze masę ogólną zestawu (juczenie bikepackingowe oraz tester o masie netto w okolicach 90 kg), nie odważyłem się ryzykować.
Bieżnik w terenie zapewnia bardzo dobrą przyczepność. Wiosenne jazdy po leśnych drogach to była czysta przyjemność. Na asfalcie oczywiście buczą i opory toczenia można odczuć.
 
Rozpędzanie kosztuje trochę więcej niż w przypadku fabrycznych opon Gianta, które są znacznie lżejsze. Natomiast, utrzymanie prędkości, gdy już koła się "rozbujają" jest łatwe.
 
Jednak największe atuty Connectory 50 objawiły mi podczas majowego testowania krótkiej trasy Mazowieckiego Gravela 2023. Sucha wiosna uraczyła nas kilkoma piaszczystymi odcinkami. Bardzo piaszczystymi. Słuszna szerokość opon, pozwalała bez wielkich strat energii przejechać wszystkie piaskownice.
 
Według mojej oceny, Connectory w rozmiarze 700x50 to świetne opony do stosowania w wyprawach bikepackingowych, gdzie niezawodność i amortyzacja zrekompensują dużą masę. Urlopowe tempo, bez sprintów czy też dynamicznych podjazdów - to warunki gdzie 50ki znajdą się doskonale. Na wyścig gravelowy, czy ultramaraton, najgrubsze Connectory zabrał bym tylko będąc pewnym, że trasa będzie trudna! Kamienista albo piaszczysta ;)
 
GoodYear Connector Ultimate 700x35
 
Ponieważ swoim gravelem dużo jeżdżę po asfaltach (taka specyfika mojej okolicy) wybrałem do testu najwęższą odmianę opon Good Year Connector Ultimate o szerokości 35 mm. Chciałem mieć możliwie szybką oponę, mając jednocześnie nadzieję, że trochę przyczepności i komfortu w terenie zapewni. Opony testowałem zarówno na dętkach jak i "na mleku".  
 
IMG 2824
 
Wizualnie oponki wyglądają na bardzo smukłe, wręcz bym powiedział, że wydają się zbyt wąskie jak na terenowe. Gdyby nie charakterystyczny bieżnik, można by pomyśleć, że to szosowa opona. Ale nie wyglądem się jeździ. 
 
 GDY 1
 
Pierwszą jazdę rozpocząłem po asfaltach i już na pierwszym zakręcie niemal osiwiałem! Przyzwyczajony ostatnio do szosowych slicków, wszedłem w wiraż 90 stopni szybko i zdecydowanie i... trochę się przeraziłem. Przód "uciekł", poczułem mocną podsterowność. Prawdopodobnie wysoka kostka po bokach się nieco poddaje i stąd wrażenie lekkiego uślizgu. Jak się później okazało, to tylko kwestia przyzwyczajenia i więcej  nie miałem z tym przygód. 
 
IMG 2807
 
Oponki są dość lekkie, choć nie rekordowo. Opór toczenia, jak na gravelowe opony, jest niewielki i daję się utrzymać prędkość zbliżoną do typowo szosowej. Powiedziałbym nawet, że w kategorii szybkość można je porównać do słabszych gum szosowych. Jednocześnie dają sporą dawkę komfortu, raczej nie osiągalną dla wąskiej opony szosowej. 
 
 IMG 2804
 
Czas ruszyć w teren! Tutaj niestety wąska opona zbyt komfortowa być nie może, ale jak na swój rozmiar radzi sobie całkiem nieźle. Przyczepność nie powala, trzeba nieco nadrabiać techniką. Jednak dopóki nie wjedziemy w trudniejszy teren, opony radzą sobie bardzo dobrze. Gorzej, kiedy zechcemy wjechać w większe błotko czy piach - wąska opona się zaczyna kopać i tu nie ma co liczyć na zbyt wiele. Ciągle jednak daje rady pojechać.
 
IMG 2825
 
A jak na kamienistym podłożu? Dużo zależy od ciśnienia w oponie. Tutaj zdecydowanie lepiej jechać "na mleku" - wtedy mamy jakąś możliwość manewru i mimo rozmiaru, da się całkiem fajnie pojechać. Kiedy jechałem na dętkach, żeby nie zaliczyć "snejka", musiałem mieć wysokie ciśnienie i wtedy niestety łatwo utratę przyczepności i o glebę. No cóż, coś za coś. 
 
IMG 2805
 
Podsumowując - przy szerokości 35 mm nie ma co oczekiwać znakomitych właściwości terenowych. Jednak jeśli więcej jeździmy po asfalcie niż po szutrze, jest to dobry wybór. Zwłaszcza kiedy po za asfaltami jeździmy głównie typowymi polnymi drogami, bez wymagających odcinków. Zamawiając te opony trafiłem w przysłowiową dziesiątkę. Jeśli chcę więcej poszaleć w terenie czy górach, zabieram fatbike'a.